Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Szamotułach
PRZYJĘCIE DO SZPITALA

Czasami przyjęcie do szpitala jest nieuniknione. Wiąże się to na ogół z dużym stresem i poczuciem bezradności. Co z sobą zabrać? Na którą godzinę przyjść? Czy iść od razu na oddział i szukać swojego lekarza, czy może jakoś inaczej? Co mi będą robili? Po co będą to robili? Czy będzie bolało? Czy tak musi być? Czy mi coś powiedzą, wytłumaczą? Czy mogę zadawać pytania? Czy przeżyję? Czy wyzdrowieję? Czy będę musiał / musiała się rozbierać przy wszystkich? Czy będą krytykowali, że jestem za gruby / za gruba? Jak długo zostanę w szpitalu?

Wszystkie pytania, które chcielibyśmy zadać wydają nam się głupie i nie na miejscu. Poza tym nie wiadomo kogo zapytać. Lekarz przecież nie ma czasu, pielęgniarka też zajęta. W szpitalach prywatnych stworzono stanowisko tzw. „opiekuna pacjenta”, który odpowiada na wszystkie, pozornie nawet najbardziej błahe pytania. W szpitalach państwowych, a przecież większość z nas się w takich właśnie leczy, musimy sobie radzić sami i liczyć na życzliwość ludzką. Że odpowiedzą, wytłumaczą, nie będą się śmiali i poniżali.

Szanowni Państwo, pytajcie. Jesteście dla nas partnerami w dyskusji i leczeniu. Nie bójcie się nas, ani nie wstydźcie. Jesteśmy takimi samymi ludźmi jak Wy. Też chorujemy, jesteśmy pacjentami, też się boimy. Leczenie przebiega lepiej jeśli czujecie się bezpieczni, jeśli wiecie, że nikt Wam nie chce zrobić krzywdy, jeżeli rozumiecie co się będzie działo. Człowiek najbardziej boi się niewiadomego.

Procedura przyjęcia do szpitala odbywa się w Izbie Przyjęć. Do przyjęć planowych (ustalanych wcześniej) musimy mieć skierowanie. Jeśli dzieje się coś nagłego, gwałtownego - skierowanie nie jest wymagane, wtedy do szpitala można zgłosić się o każdej porze dnia i nocy. Choroba nie wybiera. Aby założyć tzw. "historię choroby" musimy okazać dowód osobisty i książeczkę ubezpieczeniową (lub jakiś dokument poświadczający, że jesteśmy ubezpieczeni). Powinien on być aktualny. W Izbie Przyjęć przebieramy się w piżamę (dla Pań przyjmowanych na Oddział Ginekologiczny lub Położniczy bardziej praktyczna jest koszula nocna, przesłaniająca intymne części ciała), szlafrok i kapcie. Rodzina może nas odprowadzić, odwiedzać i być z nami, ale nie może przeszkadzać w leczeniu. I nie może naruszać prawa do prywatności innych chorych. Do szpitala powinniśmy wziąć wszystkie ważne dokumenty dotyczące naszego zdrowia (wypisy, wyniki badań). Poza tym komplet bielizny i dodatkową piżamę na zmianę, przybory toaletowe, ręcznik, butelkę niegazowanej wody do popijania, coś do czytania, abyśmy się nie nudzili w wolnym czasie. Warto też wziąć swój ulubiony kubek i sztućce oraz jakąś herbatę i kawę, zwłaszcza, gdy pobyt zapowiada się na dłuższy. Oczywiście zawsze należy zapytać, czy nie musimy przypadkiem pozostać na czczo, lub czy możemy pozwolić sobie na kawę. Możną wziąć swoją ulubioną poduszkę - jasiek pod głowę. Będzie nam wygodniej. Po przyjściu na oddział, pielęgniarka zadaje nam kilka pytań, mierzy temperaturę, tętno i ciśnienie krwi. Na ogół też zakłada tzw. wenflon, abyśmy mieli możliwość podawania leków dożylnie. Potem przydziela nam łóżko. W następnej kolejności bada nas lekarz, który w zależności od planowanego leczenia zleca wykonanie różnych badań. Pytajmy o wszystko. Mamy prawo uzyskać odpowiedź. Z dawnych lat pamiętam pacjentki, które przychodziły do kontroli po miesiącu, dwóch od operacji i pytały "to co ja właściwie miałam robione?" W chwili obecnej jest to niedopuszczalne. Pacjent musi wyrazić zgodę na leczenie. Jest to tzw. świadoma zgoda. Znaczy to, że Państwo wszystko zrozumieliście i się zgadzacie. Lub też nie zgadzacie. Bez Waszej zgody nie możemy nic zrobić. Możecie odmówić. Poza tym w każdej chwili możecie opuścić na własne życzenie szpital. Przecież to nie więzienie. Tylko musi to zostać odnotowane w historii choroby. Na każdym oddziale znajduje się lista praw i obowiązków pacjenta. Warto się z nią zapoznać. Tak, pacjent ma też obowiązki. To nie jest tak, że Państwo macie same prawa, a my - personel same obowiązki. Jeśli proces leczenia ma się zakończyć sukcesem, to musimy współpracować. Musicie też Państwo wziąć odpowiedzialność za swoje własne zdrowie. My Wam chcemy pomóc, ale prawda jest taka, że Wy też musicie chcieć sobie pomóc. Jeśli prosimy, aby osoba po operacji przepukliny nie dźwigała, to nie wolno dźwigać. Bo operacja pójdzie na marne. Jeśli ktoś ma cukrzycę, to musi utrzymywać dietę. Jeśli nie, to może się to skończyć śpiączką cukrzycową, amputacją nogi, niewydolnością nerek lub ślepotą. Nie przerzucajcie odpowiedzialności za sukces leczenia wyłącznie na nas. Wy też bierzecie w tym udział. To jest w końcu Wasze zdrowie. Macie Państwo prawo wiedzieć wszystko: jakie leki otrzymujecie, po co wykonywana jest przed operacją lewatywa, dlaczego należy dbać o higienę, po co zakłada się do pęcherza moczowego cewnik, dlaczego goli się okolicę, która będzie operowana, itd. Jest tego mnóstwo. Macie Państwo prawo głosu, wyrażenia swojej opinii, wątpliwości, prawo do dyskusji. Macie Państwo prawo zakazać informowania rodziny o swoim stanie zdrowia, czy zakresie operacji. Mąż nie musi wiedzieć, że żona miała usuniętą macicę. Pytajcie nas Państwo o wszystko, ale prosimy, nie zaczynajcie naszej współpracy od agresji, straszenia i żądań.

Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Szamotułach
ul. Sukiennicza 13
64-500 Szamotuły
NIP: 787-18-07-873 REGON 000553822
tel.+48 61 29 27 100 fax +48 61 29 27 102